poniedziałek, 8 lutego 2010

Mieszkańcy Woli Lubeckiej walczą o wodę

W dzisiejszym wydaniu Gazety Krakowskiej zamieszczony został artykuł, odnoszącysię do sprawy budowy kopalni kamienia na górze Kokocz oraz żywotnych interesówmieszkańców jakim jest dostęp do ujęć wody pitnej. Autorem artykułu jestredaktor Pan Paweł Chwał.

Wodpowiedzi na ten artykuł pragnę uściślić, że mieszkańcy już od wielu latkorzystają ze studni zlokalizowanych na zboczu góry Kokocz, z których woda podwłasnym ciśnieniem płynie w rurach do gospodarstw. Zasoby wody są na Kokoczutak ogromne, że nawet w największą suszę ludzie nie narzekają na jej brak.

Wostatnim czasie pojawił się jednak problem z własnością studni ponieważ PanBokota wykupił ponad 13 hektarów gruntów - na terenie tym zlokalizowane jestkilkadziesiąt studni, które to studnie wybudowali mieszkańcy dawno temu. Wubiegłym roku Pan Bokota zawiadomił prokuraturę oraz inne urzędy o tym, żemieszkańcy korzystają z nielegalnych ujęć wody oraz, że takie korzystanie możenawet sprzyjać zagrożeniom sanitarno-epidemiologicznym.

Prawdajest taka - mieszkańcy mają umowy na budowę studni spisywane ponad 30 lat temuz ówczesnymi właścicielami - zaniedbali tylko sprawę wpisania do ksiągwieczystych tak zwanej służebności. W tej chwili toczy się kilka spraw sądowychzałożonych przez mieszkańców Panu Bokocie o tak zwane zasiedzenie.

Nazboczu góry Kokocz są zlokalizowane również studnie dla szkoły podstawowej wWoli Lubeckiej, których właścicielem jest gmina Ryglice.

Grupa7 radnych proponowała na sesji nadzwyczajnej w styczniu br. przyjęcie uchwałyzobowiązującej Burmistrza Ryglic do podjęcia działań zmierzających dowyznaczenia strefy ochronnej ujęcia wody dla szkoły. Wyznaczenie takiej strefypozwoliłoby w skuteczny sposób zablokować inwestycję Pana Bokoty ponieważ wtakiej strefie zakazuje się miedzy innymi wydobywanie kamieni, piasku orazlokalizowanie działalności zagrażających ujęciom wody. Burmistrz wyśmiał jednakpropozycję radnych.

Wartykule Gazety Krakowskiej Burmistrz stwierdza cyt. "Wyznaczeniestrefy ochronnej musi być poprzedzone kosztownymi i czasochłonnymiekspertyzami. Nie warto wkładać w to pieniędzy, bo za nie możemy wybudowaćwłasny wodociąg. A stanie się to w ciągu trzech - czterech lat".

Pragnępoinformować Państwa, że mieszkańcy Woli Lubeckiej już od 2005 roku proszą idomagają się od Burmistrza, aby podjął działania zmierzające do ochrony źródełwody z których korzystają. Mieszkańcy nie chcą wodociągu, ponieważ korzystająze źródlanej wody, za którą nie muszą płacić.

PanBurmistrz jednak za nic ma sobie prośby mieszkańców i w zamian proponuje imbudowę wodociągu, w którym woda popłynie z Tarnowa. Za tą wodę mieszkańcy będąmusieli płacić.
Należy zadać pytanie, czy ktoś z mieszkańców Woli Lubeckiej wnioskował do PanaBurmistrza o budowę wodociągu? Czy Pan Burmistrz ma pewność, żewszystkich mieszkańców będzie stać na korzystanie z wodociągu?

Jeżelinie to uważam, że Pan Burmistrz nie powinien niczego narzucaćmieszkańcom. Pan Burmistrz powinien przeprowadzić referendum, w którymzapyta mieszkańcówWoli Lubeckiej, czy chcą korzystać z gminnego wodociągu, czy ze swoichstudni. Niedopuszczalne jest narzucaniemieszkańcom własnej woli Pana Burmistrza.

Ponadtozastanawiająca jest pewność Burmistrza, że wodociąg zostanie wybudowany w ciągu3-4 lat. Uważam, że Pan Burmistrz nie może tego zagwarantować w stu procentach.Przypomnę, że w Ryglicach, gdzie brakuje wody, mieszkańcy czekają nawybudowanie wodociągu od blisko 20 lat. Pomimo zapowiedzi Pan Burmistrz do tejpory tej inwestycji nie zrealizował.

sobota, 6 lutego 2010

Kalendarium działań Burmistrza Ryglic w sprawie kopalni kamienia na górze Kokocz w Woli Lubeckiej

2004- wniosek Firmy Jabo Marmi do Starostwa Powiatowego w Tarnowie o wydanie koncesjina rozpoznanie złoża kamienia w Woli Lubeckiej.

24listopada 2004r - Starosta tarnowski zawiadomił Burmistrza Ryglic owszczęciu postępowania w sprawie udzielenia koncesji na rozpoznanie złożapiaskowca.

6grudnia 2004r - starosta zwraca się do Burmistrza Ryglic o wydanie opinii wsprawie uzgodnienie udzielenia koncesji na rozpoznanie złoża piaskowca w WoliLubeckiej. Pan Burmistrz nie odpowiada nic w sprawie wydania opinii dlastarostwa Powiatowego w Tarnowie (według kodeksu postępowania administracyjnegojest to wyrażenie milczącej zgody na rozpoznanie złoża piaskowca). 
Wydanie wówczas przez Burmistrza odpowiednio sformułowanej opinii mogłobyprzyczynić się do nie uzyskania przez firmę Jabo Marmi koncesji na rozpoznaniezłoża piaskowca w Woli Lubeckiej, i tym samym zablokować możliwość powstaniakopalni w samym zalążku.

28stycznia 2005r - Urząd Miejski w Ryglicach potwierdza odbiór decyzjikoncesyjnej. Pan Burmistrz nie podejmuje żadnych działań, zmierzających doewentualnego wzruszenia (zaskarżenia) decyzji, zezwalającej na rozpoznanieprzez firmę Jabo Marmi złoża piaskowca w Woli Lubeckiej

luty2005r - zebranie mieszkańców na Woli Lubeckiej z udziałem Burmistrza - Burmistrznie informuje mieszkańców o tym, że będzie badane złoże kamienia na górzeKokocz, mieszkańcy sami zwracają się do Niego z zapytaniem o tę sprawę.

Zamiarbudowy kopalni kamienia na górze Kokocz wychodzi na światło dzienne

marzec2005r - grupa mieszkańców z Woli Lubeckiej z wizytą u Burmistrza iPrzewodniczącego rady miejskiej w Ryglicach. Mieszkańcy wyrażają swoje obawy codo eksploatacji kamienia i proszą Burmistrza o podjęcie działań, zmierzającychdo ochrony wód pitnych na terenie góry Kokocz.

czerwiec 2005r - zebranie mieszkańców na Woli Lubeckiej. W zebraniu bierze udziałniejaki Pan Wachowski pełnomocnik Pana Bokoty. Pan Burmistrz uspokajaludzi mówiąc, że badanie to jeszcze nie kopanie, do kopania jeszcze daleko.

lipiec2005r - opracowanie na wniosek Pana Burmistrza planu ochrony środowiska dlagminy Ryglice, w którym szeroko opisano złoża piaskowców na górze Kokocz,zawarto w nim też zapisy o ochronie złoża piaskowca - w tym zapisanie w planachzagospodarowania przestrzennego, że teren ten ma być chroniony to znaczy niemożna go zabudowywać w inny sposób - ma to być gwarancja dla przyszłychpokoleń.

21grudnia 2007 - negatywne ustosunkowanie się Burmistrza Ryglic na sesji Radymiejskiej w Ryglicach do propozycji radnego Andrzeja Jeziora o budowie na górzeKokocz wieży widokowej.

2006-do listopada 2008r- W sprawie budowy kopali nie dzieje się praktycznie nic.Brak też oficjalnych działań Burmistrza w sprawie ochrony źródeł wody pitnej nagórze Kokocz. W tym czasie mówi się, że Pan Bokota chyba zrezygnował z budowykopalni bo ten kamień nic nie jest warty.

16listopada 2008r- zebranie mieszkańców na Woli Lubeckiej z Burmistrzem iPanem Bokotą, w którym to mieszkańcy zostają poinformowani o zamiarach utworzenia kopalni kamienia na górze Kokocz. Po sprzeciwie mieszkańców padająsłowa Pana Burmistrza o tym, że Pan Bokota jest takim samym mieszkańcem jakwszyscy i na swoim terenie może robić co chce. Mieszkańcy powołująspołeczny Komitet Obrony Góry Kokocz. Na zebranie to zostałem zaproszony jakoradny przez grupę mieszkańców Woli Lubeckiej. Z woli mieszkańców obecnych nazebraniu zostaję przewodniczącym tego komitetu. 

Powstajespołeczny Komitet Obrony Góry Kokocz.

30grudzień 2008r - wizyta mieszkańców na sesji Rady Miejskiej i prośba ouchwalenie zmiany studium zagospodarowania przestrzennego w celu wpisania dostudium źródeł wody i ich ochronę.

grudzień2008r - wniosek mieszkańców złożony do Burmistrza o odwołanie sołtysaWoli Lubeckiej Pana Franciszka Bradło - sprawa odwlekana, której finał jestdopiero w lipcu 2009r.

styczeń2009r - mieszkańcy Woli Lubeckiej otrzymują listy od firmy Jabo Marmiinformujące ich o planowanej inwestycji (pytanie skąd firma miała dokładne daneadresowe wszystkich mieszkańców Woli Lubeckiej).

1luty 2009r - zebranie mieszkańców Woli Lubeckiej z Burmistrzem, Starostąoraz innymi osobami. W zebraniu uczestniczą media. Burmistrz broni się przedpodejrzeniami o to, że sprzyja firmie w budowie kopalni. Mieszkańcy odnosząwrażenie, że Burmistrz sprzyja firmie w budowie kopalni.

13luty 2009r - przyjęcie przez Radę Miejską (po krytyce ze strony PanaBurmistrza) uchwały o zmianie studium zagospodarowania przestrzennego w częściWola Lubecka. Uchwała ta nie została zrealizowana do dnia dzisiejszego, PanBurmistrz nawet nie rozpoczął procedury zmiany studium zgodnie z ustawą oplanowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

luty2009r - wycięcie drzew na działkach należących do Pana Bokoty na obszarzeokoło 2 ha.

marzec2009r -  Komitet Obrony Góry Kokocz zawiadamia Burmistrza Ryglic onielegalnej wycince drzew. Postępowanie zmierzające do wyjaśnienia okolicznościwycinki zostaje przez Burmistrza umorzone. Burmistrz nie nakłada wysokiej karyadministracyjnej na Pana Bokotę.

marzec2009r - kolejna wycinka drzew. Komitet Obrony Góry Kokocz zawiadamia o tymWojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska - tym razem Burmistrz nakładapodobno karę ale dokumentów tak naprawdę nikt nie widział.

kwiecień-czerwiec 2009r - mieszkańcy uniemożliwiają doprowadzenie do gruntów PanaBokoty sieci elektrycznej. Właściciele sąsiednich działek nie zgadzają się nasprzedaż terenów Panu Bokocie, uniemożliwiając tym samym budowę drogidojazdowej do jego terenu.

3czerwca 2009r - debata na górze Kokocz z udziałem mediów w tym telewizji"Trwam". W debacie udział bierze Burmistrz, zastępca starosty,posłowie i inni politycy oraz liczni mieszkańcy. Mieszkańcy po raz kolejnyodnoszą wrażenie, że Burmistrz sprzyja firmie w budowie kopalni.

lipiec2009r - firma Jabo Marmi składa do Burmistrza wniosek o wydanie decyzji ośrodowiskowych uwarunkowaniach zgody na kopalnie - z uwagi na to, że wniosekjest nie kompletny. Burmistrz odpowiada na wniosek negatywnie.

październik2009r - firma składa wniosek do Marszałka Małopolskiego o wydanie koncesjina badanie złoża na obszarze ponad 8 ha. Marszałek wydaje koncesję. Poszerokiej krytyce i wnioskach mieszkańców Burmistrz zaskarża tą decyzje doMinistra Środowiska opisując, że znajdują się tam ujęcia wody pitnej ale jestto bez żadnych konkretnych dokumentów.
Niestety złoże wody nie jest nigdzie udokumentowane, ponieważ Burmistrz do tejpory nie zaktualizował studium zagospodarowania przestrzennego w części WolaLubecka (mieszkańcy prosili Go o to w grudniu 2009r i wcześniej), nie ma tamteż wyznaczonej strefy ochronnej dla ujęcia wody pitnej, co można było zrobićjuż wcześniej zgodnie z ustawą prawo wodne. Burmistrz tego jednak nie wykonał -w efekcie w odwołaniu musi podpierać się nieudokumentowanymi źródłami wody.
Zaskarżenie na decyzję Marszałka składają również mieszkańcy orazstowarzyszenie mieszkańców Lubczy "Lubczanie" - sprawa nie jestjeszcze ostatecznie rozstrzygnięta.

listopad2009r - firma Jabo Marmi składa do Burmistrza wniosek o wydanie decyzji ośrodowiskowych uwarunkowaniach zgody dla zadania kopalnia kamienia na górzeKokocz wskazując planowany teren kopali na obszarze ponad 10 ha. Pouzupełnieniu wniosku sprawa nabiera mocy urzędowej czyli rozpoczyna siędziałanie Burmistrza zgodnie z przepisami kodeksu administracyjnego.

grudzień2009r - Burmistrz występuje do Regionalnego Dyrektora OchronyŚrodowiska z wnioskiem o wydanie opinii co do konieczności sporządzeniuraportu oddziaływania na środowisko dla inwestycji firmy Jabo Marmi. Pootrzymaniu opinii Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, w której to dyrektorstwierdza taką konieczność burmistrz wydaje postanowienie o sporządzeniu dlakopalni raportu oddziaływania na środowisko.
Wydanie postanowienia następuje po złożeniu szeregu indywidualnych wnioskówpisanych przez mieszkańców do Burmistrza oraz Regionalnego Dyrektora OchronyŚrodowiska w Krakowie.

29grudnia 2009r - Podczas sesji Rady Miejskiej Pan Burmistrz proponuje wostatniej chwili wprowadzenie do porządku obrad uchwały o przystąpieniu dowykonania planu zagospodarowania przestrzennego dla Woli Lubeckiej.Przedstawiony przez Pana Burmistrza projekt uchwały nie został wcześniejwniesiony na obrady Komisji Gospodarczej, a Komisja Oświaty odstąpiła od jejzaopiniowania. Po długiej dyskusji, w której prosiłem aby nie podejmowaćpochopnej decyzji radni przyjmują uchwałę.
Opracowując plan gmina musi uwzględnić i wytyczyć drogę dojazdową do każdejdziałki, a także musi zaplanować sposób zaopatrzenia działki we wszystkie media(w tym energię elektryczną). Opracowanie planu ułatwi inwestorowi otwarcie kopali.Burmistrz jednak twierdzi, że plan jest potrzebny aby ochronić górę Kokocz.

29grudnia 2009r - Podczas sesji Rady Miejskiej Burmistrzwprowadził w ostatniej chwili autoporawkę do budżetu na 2010 rok, przeznaczając10 tyś zł na wykonanie opracowań geodezyjnych dla drogi w Woli Lubeckiejbiegnącej od Pana Tadeusza Augustyna na górę Kokocz do gruntów Pana Bokoty.Opracowania mają polegać na poszerzeniu drogi i przygotowania przejęcia jejprzez gminę.
Czyta droga jest potrzebna mieszkańcom czy Panu Bokocie?

29grudnia 2009r -  w budżecie gminy na 2010r burmistrz umieszcza zadanie"budowa wodociągu w miejscowości Zalasowa-część północna" czyliprzyległa do Woli Lubeckiej.

29stycznia 2010r - sesja nadzwyczajna rady miejskiej w Ryglicach z udziałemmieszkańców Woli Lubeckiej, na której to Burmistrz przy pomocy dokumentów niepodpisanych namawia radnych do głosowania przeciwko proponowanej uchwale oniewykonywaniu planu zagospodarowania przestrzennego. Burmistrz też krytykujeradnych składających wniosek o zwołanie sesji.

Burmistrzodrzuca argumenty stwierdzające o konieczności podjęcia drugiej uchwałyzobowiązującej go do wyznaczenia strefy ochronnej dla ujęcia wody pitnej naKokoczu. Według Burmistrz strefa taka jest tam nie potrzebna bo przyniesiewięcej szkód niż pożytku. Tylko dla kogo te szkody?

31stycznia 2010r - zebranie mieszkańców na Woli Lubeckiej z Burmistrzem iprzewodniczącym Rady Miejskiej. Na zebraniu tym Burmistrzokłamuje mieszkańców- twierdzi, że nie wykonał uchwały o zmianie studiumzagospodarowania przestrzennego w części Wola Lubecka ponieważ nie byłowniosków mieszkańców -tak naprawdę Burmistrz nie ogłosił nawet terminu doskładania tych wniosków zgodnie z ustawą o planowaniu przestrzennym.

PanPiotr Marcinek na zebraniu odczytuje pismo, które złożył jako zażalenie napostanowienie Burmistrza, stwierdzające obowiązek wykonania raportuoddziaływania kopalni na środowisko. Uważa on, że wykonanie raportu ułatwipowstanie kopalni i zaszkodzi mieszkańcom.
Burmistrz popiera działania Pana Marcinka mówiąc, że Pan Marcinek igrupa 10 osób właścicieli studni na Kokoczu to jego sprzymierzeńcy.Wypowiadając te słowa Burmistrz tak naprawdę przeczy swojemu postanowieniu otym aby wykonany został raport oddziaływania kopalni na środowisko.

2-3luty 2010r - Pan Piotr Marcinek wycofuje swoje zażalenie złożone dosamorządowego kolegium. Prawdopodobnie raport będzie wykonywany.

5luty 2010r - totalna krytyka mojej osoby na stronie internetowej gminyRyglice nie mając żadnych argumentów. 

8luty 2010r -  Burmistrz w wywiadzie do gazety krakowskiej stwierdza,że za 3-4 lata można wybudować na Woli Lubeckiej wybudować wodociąg.

WolaLubecka i jej okolice to tereny, które w naszej gminie najlepiej zaopatrzone sąw wodę źródlaną wypływająca z pod góry Kokocz, niemal wszyscy mają zaopatrzeniew wodę za pomocą własnych wodociągów  w których woda płynie pod własnymciśnieniem. Za tą wodę mieszkańcy nie płacą ponieważ niskie zużycie zwalnia ichz takiej opłaty. Trzeba spytać mieszkańców kto chce tam wodociąg.

Zatemnależy zadać pytanie kto tak naprawdę jest za budową kopalni, a kto jestobrońcą góry Kokocz. 

czwartek, 4 lutego 2010

Ochotnicza Straż Pożarna w Ryglicach nie tylko prowadzi działania ratownicze

Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej Ryglice na placu za budynkiem remizy przy ul. Tarnowskiej wykonali piękne lodowisko.
Z lodowiska korzysta już od ponad 2 tygodni młodzież i dzieci z Ryglic i okolic.
Lodowisko dostępne jest również po zapadnięciu zmroku, gdyż jest oświetlone.
Wykonanie tego lodowiska kosztowało bardzo dużo pracy w warunkach ekstremalnych (mróz ponad 20 stopni C.)za co druhom należy się publiczna pochwała.
Z tego co wiem jest to jedyne lodowisko w najbliższej okolicy.
Można z niego korzystać bezpłatnie. Przed budynkiem znajduje sie parking dla samochodów.
Przy dużej ilości chętnych np. w soboty i niedzielę druhowie na pewno częstować będą ciepłą herbatą.
Brawo strażacy z OSP Ryglice!!

środa, 3 lutego 2010

Powracające pytania w sprawie góry Kokocz

Z uwagi na ogromną poczytność tego bloga zwracam się z prośbą do Państwa - może znajdzie się jakaś kompetentna osoba, która odpowie mi oraz internautom na następujące pytania zadane poniżej.

Może to być również ktoś kompetentny z urzędu.

Sprawa wygląda tak:

Burmistrz ma wydać firmie decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na inwestycję pod nazwą kopalnia kamienia na górze Kokocz.

Według opinii Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie do wydania takiej decyzji potrzebna jest ocena oddziaływania inwestycji na środowisko ( raport oddziaływania).

Burmistrz wydaje postanowienie, w którym stwierdza, że taki raport ma być wykonany.
Raport ten ma wykonać inwestor na kosz własny, raport jest integralną częścią decyzji.

Jeden z mieszkańców, który jest stroną w sprawie zaskarża postanowienie burmistrza twierdząc,że nie trzeba wykonywać raportu bo góra jest na terenie obszaru chronionego krajobrazu i to wystarczy aby tam kopalni nie było.

Czy ten mieszkaniec jest mądrzejszy od  fachowca od tych spraw czyli Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska?

Czy ten mieszkaniec jest mądrzejszy od burmistrza, który takie postanowienie wydał?

Sprawa została skierowana do samorządowego kolegium odwoławczego w Tarnowie, które ma wydać postanowienie w tej sprawie.

Co będzie jak sprawa zostanie zwrócona do ponownego rozpatrzenia przez burmistrza?

Jak burmistrz podejmując samodzielną decyzje odniesie się do nowego postanowienia w tej sprawie?

Co będzie jak burmistrz stwierdzi, że nie wymagane jest wykonanie raportu oddziaływania na środowisko?

Co będzie jak burmistrz wyda decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na inwestycję bez raportu?

Jakie obostrzenia i na podstawie czego zostaną zawarte wówczas w decyzji?

W jakim czasie zostanie wydana taka decyzja bez raportu?

Ile czasu wymagałoby sporządzenie raportu oraz wydanie decyzji z tym raportem?

Są to pytania, który każdy logicznie myślący człowiek sobie zadaje. I najważniejsze na koniec.

Komu szkodzi wykonanie tego raportu?

Komu zależy na tym aby tego raportu nie było?

 

poniedziałek, 1 lutego 2010

Chytry plan - kto za nim stoi?

W dniu wczorajszym na Woli Lubeckiej odbyło się zebranie mieszkańców w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego dla tej miejscowości.

W zebraniu uczestniczyło ponad 100 osób.
Obecny był również Burmistrz Bernard Karasiewicz oraz Przewodniczący Rady miejskiej Pan Stanisław Pikus.
Zebranie prowadził Pan Paweł Augustyn.
Pan Augustyn w swojej wypowiedzi wskazał jak przewodniczący rady miejskiej Ryglicach wprowadza pod obrady sesji dokumenty, które są bez podpisów czyli nie przedstawiają żadnej wartości prawnej, a radni na tym pracują i na podstawie takich dokumentów podejmują decyzję.

Podał przykład ostatniej niby analizy prawnej nie podpisanej.
Tak było również z projektem uchwały o zagospodarowaniu przestrzennym, który to został wrzucony radnym w ostatniej chwili niezgodnie ze statutem gminy.

Burmistrz zabierając głos bronił przewodniczącego oraz atakował komitet obrony góry posługując się insynuacjami jakoby członkowie komitetu byli związani z Panem Bokotą.

Mieszkańcy wiedzą kto tak naprawdę sprzyja powstaniu kopalni. Burmistrz w swojej wypowiedzi okłamał mieszkańców mówiąc,że nie wykonał uchwały rady o zmianie studium bo nie wpłynęły wnioski mieszkańców.

Odpowiadając na to pokazałem mieszkańcom w którym miejscu Burmistrz kłamie - zgodnie z ustawą burmistrz ma ogłosić termin naskładanie wniosków, a tego w ubiegłym roku nie uczynił.

Najważniejsza sprawa okazała się na końcu zebrania.

Pan Piotr Marcinek dyrektor szkoły w Woli Lubeckiej odczytał pismo, z którego wynikało, że zaskarżył decyzję burmistrza nakładającą na firmę Jabo Marmi obowiązek wykonania raportu oddziaływania na środowisko planowanej kopalni kamienia.
O wykonanie tego raportu walczył komitet wraz z mieszkańcami bo tak naprawdę to ten raport wykaże szkodliwość kopalni i jest szansa raz na zawsze zablokowania tej inwestycji.

Pan Marcinek pytany kto mu to napisał stwierdził, że sam to wymyślił i napisał bo ma tam studnie i zrobienie raportu według niego to otwarcie kopalni.

Jak się okazuje Burmistrz ma wydać decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na kopalnię, a raport miał być załącznikiem do tej decyzji zgodnie z raportem wykazane zostaną wszystkie zagrożenia i szkodliwość dla ludzi i środowiska.

Jak skarga Pana Marcinka przejdzie pozytywnie w samorządowym kolegium odwoławczym to burmistrz wyda decyzję bez tego raportu i bez obostrzeń.
Decyzja zostanie wydana 7 dni po uprawomocnieniu się wyroku kolegium.

Na podstawie takiej decyzji starostwo powiatowe w Tarnowie rozpocznie procedurę uzgodnień budowy kopalni.

Drugą rzeczą konieczną do uzgodnień jest uchwała rady o przystąpieniu do sporządzania planu zagospodarowania na podstawie, której burmistrz uzgadnia wniosek starosty.
Nie musi być wykonany plan, w którym to burmistrz mówi, że zapiszemy tak aby kopalni nie było.
Jak ruszy procedura uzgodnień teraz jeszcze wpisów nie będzie. 
Jest zbadane złoże to uzgodnienie będzie pozytywne.
Bo nie musi być gotowy zrobiony plan tylko wystarczy uchwała o przystąpieniu do sporządzania tego planu.

Po otrzymaniu koncesji na wydobycie firma jest zobowiązana do wykonania planu zagospodarowania terenu górniczego, gmina robi już plan wystarczą tylko wnioski firmy aby w planie umieścić teren górniczy i już, a koszty trudno będzie podzielić aby obciążyć firmę bo plan jest robiony dla całego obszaru. .

Na sesji nadzwyczajnej w piątek burmistrz wiedział dokładnie o odwołaniu bo jest to prowadzone poprzez burmistrza i to pismo do niego wpłynęło 22 stycznia 2010r.

Burmistrz wiedział nie powiedział tylko mówił o tym mieszkańcom,że będzie raport oraz to, że dopóki będzie burmistrzem kopalni nie będzie.

Wnioski nasuwają się same.

Poprzez tego bloga apeluję do radnych - otwórzcie oczy, włączcie myślenie, nie dajcie się manipulować.

Cały transport samochodowy będzie przejeżdżał przez "Las Zalsowski" i koło domu, który stoi na jego skraju.